Co mi się w duszy maluje

/velacms/solutions/zabki/content/pages/strona-glowna/aktualnosci/aktualnosci/2018-09/co-mi-sie-w-duszy-maluje/_widgets/tresc-podstrony/_widgets/zdjecie

Co mi się w duszy maluje

To tytuł wystawy malarstwa, która zawisła w Miejskim Ośrodku Kultury w Ząbkach (w filii na trybunie Dolcanu). Autorkami prac są Eliza Różowicz i Gabrysia Miszta. Wernisaż odbył się w sobotę, 22 września.

Eliza to mama dwóch córek w wieku 13 i 11 lat oraz żona najlepszego, jak twierdzi, męża o stalowych nerwach i bezkresnej wyrozumiałości. Artystka urodzona w Otwocku w 1978 r. W roku 2003 ukończyła wyższe studia na SGGW z tytułem mgr. inż. architektury krajobrazu. W zawodzie praktykuje od ponad 10 lat, jak sama mówi: „Moje miejsce jest wśród ogrodów, a moje życie jest, aby je tworzyć”.
W roku 2004 ukończyła ,,Kwalifikacyjny kurs pedagogiczny” z tytułem pedagoga. Artystycznie – wychowanka MDK w Otwocku, ale malarstwem pasjonuje się już od wczesnego dzieciństwa. Pragmatyzm spowodował rezygnację ze studiowania na ASP, malowanie stało się więc jedynie hobby, sposobem na życie, a nie pracą.
Malowała już ikony i inne prace na drewnie, stosowała technikę suchych i tłustych pasteli, sporadycznie akryl, temperę, wiele lat malowała akwarelami. Obecnie praktykuje i w dalszym ciągu, jak sama twierdzi, uczy się sztuki malarstwa olejnego. Uwielbia malować dłońmi i gąbkami, prawie nie używa pędzli. Od wczesnego dzieciństwa widziała świat w ramach obrazu, stąd ogromna potrzeba malowania. 

Do tej pory artystka miała już trzy własne wernisaże, przedstawiające jej twórczość akwarelową. Wystawa w Ząbkach jest pierwszą, na jakiej prezentuje swoje malarstwo olejne.

Cudowna dziewczynka

Swoją miłością do przenoszenia piękna świata na płótno pragnie dzielić się z innymi, dlatego jej dodatkowe zajęcia to lekcje malarstwa dla dzieci, również dzieci niepełnosprawnych. Jej ulubioną uczennicą jest Gabrysia Miszta.

–To cudowna dziewczynka, o wielkim sercu do malowania i wielkim talencie. Zajęcia plastyczne są zarówno dla Gabrysi, jak i dla mnie wielką radością i niesamowitym przeżyciem – mówi Eliza Różowicz.
Gabrysia ma 14 lat i mózgowe porażenie dziecięce, które od zawsze blokuje ją przed podbojem świata. Jest dziewczynką o dużej ciekawości, ambicji i poczuciu humoru. Jej niesprawne dłonie chętnie sięgają po kredki i farby. To ulubiony sposób na spędzenie wolnego czasu i wielka przygoda.

Ekspozycja prezentuje kilka prac w technice akwareli i akrylu Gabrysi namalowanych podczas lekcji prowadzonych przez panią Elizę.

Jestem szczęśliwa

Otwarcie wystawy okrasił koncert Beaty Kurdy, prowadzącej warsztaty wokalne dla dzieci i młodzieży m.in. w ząbkowskim MOK-u. Razem z panią Beatą zaśpiewał jej uczeń Jan Malczewski.

– Jestem zachwycona, jak wspaniale udał się nasz wspólny pierwszy wernisaż – mój i mojej uczennicy Gabrysi. Atmosfera była doskonała, między innymi dzięki niesamowicie wzruszającemu koncertowi pani Beaty Kurdy i jej ucznia. Zaskoczyła mnie ilość gości oraz kwiatów, które teraz zdobią wnętrza mojego mieszkania i przypominają o tym wzruszającym wieczorze. Jestem szczęśliwa, że wszystko się udało doskonale, a my z Gabrysią mogłyśmy się cieszyć, widząc zadowolenie i zachwyt w oczach naszych gości. Myślę, że ten wieczór ośmielił nas do organizowania w przyszłości kolejnych wspólnych wystaw. Ale najbardziej cieszyło mnie, jak widziałam szczęśliwą Gabrysię, która odbierała gratulacje od gości. Jestem z niej bardzo dumna – mówi Eliza Różowicz.

Wystawa czynna do 17 października. Warto przyjść, warto zobaczyć. Informacje: www.mokzabki.koti.pl.

Edyta Nowak-Kokosza
fakty.kultura